Donald, where’s your trousers?
Marzec 2nd, 2010 | By admin
Drugi dzień rekolekcji nieodmiennie oznacza sporą dawkę Camerona Duncana i jego filmu Strike Zone. Przy okazji powtórzyliśmy patent z Season Finale 2009, miksując początek dokumentu z kawałkiem ścieżki dźwiękowej nieodżałowanego serialu The Sarah Connor Chronicles. Kiedy John Henry (postać z The Sarah Connor Chronicles) śpiewa tradycyjną szkocką balladę folkową “Donald, where’s your trousers?” to przyznam, że za każdym razem robi to na mnie wielkie wrażenie.
Nieoczekiwanie (nawet dla nas samych) zagraliśmy dzisiaj filmik o Ellen MacArthur, zwanej Królową Wiatru i stało się to pretekstem do krótkiej wypowiedzi na temat siły, jaką można odnaleźć w sobie, by popłynąć wbrew wszystkiemu w wielką przygodę życia. Był też nasz ulubiony fragment z “Kontaktu”, który to latach z powrotem wkradł się do łask.
Myśl o pakowaniu sprzętu nieco nas przerażała, ale dzięki pomocy kilku krzepkich gimnazjalistów obyło się bez zbędnych ofiar. Opuściliśmy więc gościnne progi Gimnazjum nr 5, ale w Pile jesteśmy jeszcze do jutra. Donald, to jeszcze nie koniec!









good old “Cntact” never fails
Chciałam tak skromnie podziękować za Waszą wizytę u nas. To było coś zdecydowanie innego niż dotychczas. Byliście świetni! Wasze historie i wiara w własne przekonania jest zdumiewająca! Mam nadzieje, że Wasza wizyta pomoże mi znaleźć swoją duchową drogę.
PS. Super strona!
Chciałbym się dowiedzieć jaka była nazwa zespołu grającego na końcu rekolekcji 1 dnia.
Na początku nie osobiste ,lecz szczere ,wypływające z serca słowo : ‘Dziękuję ‘ ! Za to , że pozwoliliście mi odnaleźć tak naprawdę sens życia i nie tylko . Mogłabym tak pisać,pisać i pisać,lecz nie w tym rzecz . Rzecz w tym, że tak naprawdę to Wy , ”nakłoniliście” mnie abym to JA decydowała i zawalczyła o swoją przyszłość, a nie tak jak do tej pory Rodzice . Także Kochani naprawdę wielkie dzięki za te niestety tylko Trzy dni wspaniałych rekolekcji
które były nie tylko przypływem energii , lecz światłem w ciemności